Artykuł
  • Inwestujemy w otoczenie

Rozmowa z Georgiosem Notopoulosem, dyrektorem Alpha Kraków Development.


Skąd wziął się Kraków na Państwa mapie inwestycji?

Ja sam urodziłem się, wychowałem i wykształciłem właśnie w Krakowie, stąd pochodzi moja żona. Z miastem jestem związany praktycznie od urodzenia. W 1985 roku wyjechałem jednak do Grecji i wtedy pomyślałem sobie, że jeszcze tutaj wrócę, że chcę zrobić coś dla miasta. Kiedy tylko pojawiła się szansa na rozszerzenie greckiej spółki inwestycyjnej na rynek polski, podjąłem się tego zadania. Na początku analizowaliśmy oferty działek z całej Polski, ale mój krakowski rodowód sprawił, że właśnie tutaj postanowiliśmy ulokować swoją pierwszą polską inwestycję. Oprócz tego jestem przekonany, że Kraków to miasto z niesamowitymi perspektywami. Po obejrzeniu kilku działek w Krakowie, kiedy tylko firma Miraculum pokazała nam działkę na Zabłociu, wspólnie ze współpracownikami pomyśleliśmy – to jest to! Pamiętam nawet dokładną datę, kiedy zobaczyliśmy Zabłocie. To było 17 grudnia 2004 roku. Kiedy w 2005 roku pokazałem tę lokalizację wspólnikom, okazało się że miałem rację - oni też byli zachwyceni. Zobaczyli w tym miejscu ogromny potencjał, jaki kiedyś odkryto w ateńskiej Psiri (pofabryczna dzielnica Aten, uznawana obecnie za jeden z najmodniejszych rejonów miasta – przyp. red)

Garden Residence

Skąd zachwyt działką w tak zaniedbanym do tej pory miejscu?

Budynek magazynów Miraculum, który wtedy stał na tym terenie był naprawdę wstrętny i przytłaczający. Mimo to miejsce wydawało nam się niezwykle perspektywiczne. Tak bliskie położenie od centrum nie pozostawiało wątpliwości – Zabłocie stanie się w najbliższym czasie prawdziwą „perełką w koronie” Krakowa.

Jak wyglądało przejście z rynku greckiego na niełatwy, mimo wszystko, rynek polski?

Alpha Krakow Development, to spółka twardo stąpająca po ziemi. Zdajemy sobie sprawę, że aby wejść na rynek krakowski musieliśmy być konkurencyjni w stosunku do innych deweloperów. Dlatego zdecydowaliśmy się na niższe marże, przy zachowaniu wyższego standartu wykonania. Oprócz tego, dla nas było i jest oczywiste, że nie wolno obarczać klientów ryzykiem inwestycji: wszystkie pieniądze, wpłacane przez klientów są ściśle „chronione” przez bank, który finansuje i nadzoruje poprzez niezależnych audytorów naszą budowę. Możemy sobie na to pozwolić, bo jesteśmy zdrową spółką, z bardzo mocnymi, finansowymi fundamentami.

Czy trudno było dostosować się do polskich warunków?


Jesteśmy w stu procentach podporządkowani polskiemu prawu budowlanemu, a oprócz tego nadzór nad całą inwestycją prowadzi firma Attkins, jedna z najlepszych na świecie spółek zajmujących się tzw. project managementem. To gwarantuje klientom, że jesteśmy ciągle podporządkowni bardzo restrykcyjnym kontrolom. Wchodząc na rynek polski, chcieliśmy dodatkowo zastosować kilka rozwiązań, które stosuje się właściwie w całej Europie, a których na rynku polskim zastosować się nie dało. Chcieliśmy na przykład oddawać wszystkie mieszkania wykończone pod klucz, okazało się jednak, że polscy klienci nie są jeszcze przyzwyczajeni do takich rozwiązań. Wprowadziliśmy więc stan deweloperski, ale… odpowiednio podwyższony, żeby zaproponować klientom coś więcej niż inni inwestorzy. 

To wszystkie kompromisy, na które zdecydowała się Państwa spółka, inwestując w Krakowie?

Nie, zmieniliśmy też założenia koncepcyjne bryły architektonicznej kompleksu. Początkowo planowaliśmy bryłę bardzo nowoczesną, architekt doradził nam jednak, żeby projektując kopleks zachować styl krakowski. Między innymi dlatego zdecydowaliśmy się, że elewacje zostaną wyłożone piaskowcem, a nie marmurem jak to wcześniej planowalśmy.

Jak z perspektywy zagranicznego inwestora, ocenia Pan jakość budownictwa w Polsce?

Powiem szczerze, polskie budownictwo mieszkaniowe nie zrobiło na mnie piorunującego wrażenia. Dlatego postanowiliśmy bardzo wysoko podnieść standart wykonania. Stąd m.in. nadzór nad budową prowadzą „zawodowcy” jednej z najbardziej wiarygodnych tego typu firm na świecie.

Czy dlatego w kompleksie Garden Residence powstanie ogromny, wewnętrzny ogród?

My nie budujemy tylko apartamentów, ale tworzymy przestrzeń do życia dla wielu rodzin. Oczywiście, mogliśmy w imię zysku zrezygnować z ogrodu i wybudować 12 tys. m2 powierzchni mieszalnej więcej, ale zamiast tego postanowiliśmy dać naszym klientom 7,5 tys. m2 pięknego ogrodu wewnętrznego. Dzięki takiemu rozwiązaniu, odległość między budynkami wynosi aż 180 metrów, a na dziedzińcu powstanie potężny ogród. Niedawno dowiedziałem się, że to będzie największy wewnętrzy ogród w Polsce, został zresztą zaprojektowany przez jednego z najlepszych architektów zieleni w kraju, który zaproponował nam kilka niesztampowych rozwiązań. Na zielonym dachu nad budynkiem fitness zasadzimy na przykład dwa tysiące krokusów, w ogrodzie posadzone zostaną 10-15 letnie drzewa i kilkaset gatunków krzewów, traw, kwiatów, ziół. Ogród Graden Residence będzie żył przez cztery pory roku, zaskakując kolorami i zapachem.

Czy klienci, którzy kupili już mieszkanie w Garden Residence, zwracali dużą uwagę właśnie na ogród?


Dzisiaj ludzie pracują więcej niż kiedyś. Kiedy wracają do domu powinni mieć zagwarantowaną możliwość wypoczynku w bardzo komfortowych warunkach. Dlatego, oprócz ogrodu, na terenie inwestycji zaplanowaliśmy basen, sale do ćwiczeń, saunę, jacuzzi i jeden z najnowocześniejszych klubów fitness w Krakowie. W części kompleksu znalazło się także miejsce na działalność usługową, gdzie powstanie na przykład przedszkole. Obiekt będzie także strzeżony i monitorowany. Wszystkie te elementy to dla nas standardy, bez których nie wyobrażamy sobie nowoczesnego domu dla wymagających. 

Alpha Krakow Development to przykład dewelopera, który oprócz swojej inwestycji dba także o otoczenie.


Wychodzimy z założenia, że klienci, którzy kupują u nas mieszkania, oprócz wysokiego standardu inwestycji, chcą także mieszkać w przyjaznej i zadbanej okolicy. Dlatego dokładamy starań, żeby także ulice przylegające do inwestycji zostały wyremontowane, a z okolicy zniknęły szpecące elementy. Dlatego w grudniu ubiegłego roku, na nasz koszt została wyburzona szpecąca rejon Bulwarów Wiślanych ruina "Stacji Wisła", a wokół Garden Residence chcemy stworzyć zielone ogrody. Oprócz tego odnowiliśmy przystanek kolejowy Kraków – Zabłocie. Wiele osób zastanawia się, dlaczego to robimy, skoro nie mieliśmy takiego obowiązku? Uważam, że wszystkim nam powinno zależeć, by zapomniane i zaniedbane okolice naszych inwestycji odzyskiwały blask.

Garden Residence

Czy sukces Garden Residence sprawił, że firma rozpocznie w Krakowie kolejne inwestycje?

Tak, kupiliśmy już piękną działkę w Mogilanach. Opracowaliśmy już wstępną wizję stworzenia ekskluzywnego osiedla na przedmieściach Krakowa.. Naszym głównym celem jest w tym przypadku zbudowanie osiedla samowystarczalnego, z własnymi agregatami prądotwórczymi czy biologiczną oczyszczalnią ścieków. Ta zima uświadomiła nam, że są pewne rzeczy, które powinniśmy ludziom zabezpieczyć i zagwarantować i stąd właśnie idea samowystarczalnego osiedla. Na razie jednak inwestycja jest na etapie planowania.

Czy greccy inwestorzy docenili Kraków?

Nigdy nie mieli wątpliwości, że to jest „to miejsce”. Po tych kilku latach prowadzenia inwestycji też czują się "krakusami" i nie wyobrażają sobie innego polskiego miasta, w którym mogliby inwestować. O tym jak wszystkim spodobał się Kraków i samo Garden Residence, świadczy fakt, że wszyscy nasi inwestorzy kupili tam apartamenty.

Rozmawiał: Andrzej Drobik



Powrót

Krakowska Grupa Multimedialna
Wykonanie: IT4Business.pl